środa, 13 stycznia 2016

Start. Znowu. Jeszcze raz.

Zaczynam. Po raz kolejny całkiem od nowa.
Słomiany zapał i głównie brak motywacji powoduje, że znów zaczynam.
Co zaczynam? Bloga zaczynam i zmiany zaczynam. Znowu.
Od początku tego roku stwierdziłam, że zabieram się za siebie tym razem skutecznie. Na samym początku przyplątała się choroba więc dałam sobie kilka dni żeby oswoić się tak w głowie z tym, że czas na zmianę i to tak konkretnie. Razem z moim Skarbem stwierdziliśmy, że czas coś ze sobą zrobić, bo zaczyna być tragicznie.
Tak więc dziś zaczęłam. Kolejny pierwszy raz.
Kolejna pierwsza notka. Kolejny pierwszy trening.
Umówiłam się dziś z Ewką na trening i po 20 minutach zaczęłam jęczeć jak bardzo jej nienawidzę. Po raz pierwszy , nie kolejny pierwszy, napisałam na profilu Ewki. Nie wierzyłam wcześniej w te komentarze pod komentarzami dziewczyn, w to wzajemne wsparcie jakie można tam otrzymać, w to że tam też są osoby takie jak ja - zaczynające po raz kolejny. Po zrobieniu jednego z programów Ewki z youtube, oblana potem ale usatysfakcjonowana, że się udało! Zmęczona jak diabli. Teraz powoli do głowy wskakuje to co zawsze: "zrobiłaś to raz i co? to nic nie da. i tak będziesz taka jak zawsze. bez sensu." ale za chwilę odezwał się facebook - komentarz pod moim komentarzem od dziewczyny, która tak jak ja zaczyna po raz setny i marzy o tym żeby sto pierwszej próby nie było. I powiem Wam, że zrobiło mi się lepiej. "Dam radę. Jutro zrobię kolejny krok w stronę lepszej mnie. Dam radę o siebie zawalczyć." Pomyślałam, że założę kolejnego bloga (kiedyś pisałam przez długi czas) i może tu też znajdę motywację. Mimo że robię to dla siebie i ze swojej własnej nieprzymuszonej woli to jednak ciężko mi w tym wytrwać i potrzebuję kogoś kto będzie mnie wspierał a może i będzie uczestniczył w tym ze mną.

Nie ma się co rozpisywać bardzo. Trzeba się wziąć do roboty. Pierwszy dzień za mną. Teraz sukcesywnie będę zmieniać siebie. Będę walczyć o swoje zdrowie i swoją sylwetkę! Koniec z jedzeniem czego popadnie i koniec z upokorzeniem na zakupach odzieżowych! Koniec z pytaniem o większy rozmiar!
Go, go, POWERRANGERS! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz